12 mins read

Feliks Jasieński: kolekcjoner, który odkrył Japonię dla Polski

Kim był Feliks Jasieński – kolekcjoner sztuki i „Manggha”?

Feliks Jasieński, urodzony w 1861 roku w Grzegorzewicach, był postacią niezwykle barwną i wpływową na przełomie XIX i XX wieku w Polsce. Znany nie tylko jako krytyk sztuki i publicysta, ale przede wszystkim jako pasjonat i niestrudzony kolekcjoner, Jasieński zapisał się na kartach historii jako ten, który otworzył polską wrażliwość artystyczną na egzotykę i piękno sztuki japońskiej. Jego życie, choć naznaczone chorobą oczu, która uniemożliwiła mu ukończenie studiów w Dorpacie, Berlinie i Paryżu, obfitowało w podróże po Europie, Egipcie i Azji Mniejszej, które kształtowały jego unikalne spojrzenie na świat i sztukę. To właśnie te doświadczenia, połączone z głęboką erudycją i otwartością umysłu, pozwoliły mu dostrzec i docenić wartość dzieł, które dla wielu współczesnych pozostawały nieodkryte. Jego działalność wykraczała poza zwykłe gromadzenie przedmiotów; był on prawdziwym mecenasem Młodej Polski, inspirującym i wspierającym artystów, a jego kolekcja stała się zwierciadłem jego własnej, wyrafinowanej estetyki.

Życiorys mecenasa Młodej Polski

Feliks Jasieński to postać, która doskonale uosabia ducha epoki Młodej Polski – epoki pełnej poszukiwań artystycznych, fascynacji nowymi prądami i dążenia do odrodzenia narodowego poprzez kulturę. Urodzony w rodzinie ziemiańskiej, Jasieński miał możliwość zdobycia wszechstronnego wykształcenia, choć jego droga edukacyjna była naznaczona przeszkodami. Po studiach w Dorpacie, Berlinie i Paryżu, które przerwała choroba oczu, Jasieński nie poddał się. Zamiast tego, skierował swoją energię na podróże i intensywne zgłębianie sztuki. Jego dom w Krakowie stał się swego rodzaju salonem artystycznym, miejscem spotkań i wymiany myśli dla czołowych twórców tamtych czasów, takich jak Leon Wyczółkowski, Jacek Malczewski czy Stanisław Wyspiański. Jasieński nie tylko gromadził dzieła sztuki, ale także aktywnie uczestniczył w życiu kulturalnym, publikując eseje i recenzje, a także angażując się w organizację wystaw. Jego otwartość na nowe idee i odważne spojrzenie na sztukę sprawiły, że stał się niezaprzeczalnym mecenasem Młodej Polski, kształtującym jej artystyczny krajobraz i promującym młode talenty. Jego śmierć w Krakowie w 1929 roku była znaczącą stratą dla polskiego życia kulturalnego.

Pseudonim „Manggha”: hołd dla Hokusai

Pseudonim „Manggha”, pod którym Feliks Jasieński stał się powszechnie znany, jest kluczem do zrozumienia jego głębokiej fascynacji sztuką japońską. Nazwa ta nie była przypadkowa – stanowiła ona hołd złożony przez Jasieńskiego mistrzowi japońskiego drzeworytu, Katsushiki Hokusai. Konkretnie, „Manggha” pochodzi od tytułu jednego z najbardziej znanych dzieł Hokusai, zbioru drzeworytów przedstawiających góry i krajobrazy. Wybór tego pseudonimu świadczył o tym, jak głęboko Jasieński identyfikował się z estetyką i filozofią sztuki japońskiej, która w tamtym okresie była dla Europy w dużej mierze nowością. Przyjęcie imienia zaczerpniętego z japońskiej sztuki było nie tylko wyrazem podziwu dla Hokusai, ale także symbolicznym gestem otwarcia się na nowe, nieznane światy i inspiracje. Dzięki temu pseudonimowi, Jasieński stał się rozpoznawalną postacią w świecie sztuki, a jego nazwisko zaczęło być nierozerwalnie kojarzone z japońskim japonizmem i kolekcjonerstwem.

Feliks Jasieński i jego fascynacja Japonią

Szał uniesień: początki kolekcji sztuki japońskiej

Fascynacja Feliksa Jasieńskiego sztuką japońską nie była chwilowym zauroczeniem, lecz głębokim i długotrwałym „szałem uniesień”, który zaowocował stworzeniem jednej z najbogatszych i najbardziej znaczących kolekcji sztuki japońskiej w Polsce. Początki tej pasji sięgają prawdopodobnie jego podróży po Europie, gdzie coraz śmielej pojawiały się wpływy sztuki dalekowschodniej, zwłaszcza po otwarciu Japonii na świat w połowie XIX wieku. Jasieński, posiadając wyrafinowany gust i otwarty umysł, dostrzegł w japońskiej estetyce coś niezwykłego – harmonię, subtelność, mistrzostwo techniki i głębokie powiązanie z naturą. To właśnie te cechy pociągnęły go do gromadzenia pierwszych egzemplarzy. Kolekcja sztuki japońskiej Jasieńskiego zaczęła szybko rosnąć, przyciągając jego uwagę do każdego aspektu tej sztuki, od malarstwa i grafiki, po ceramikę i tkaniny. Jego poszukiwania były żarliwe, a każdy nowy nabytek stanowił dla niego kolejny etap w eksploracji tego fascynującego świata.

Drzeworyty, malarstwo i „Rekwizytornia” – co zawierała kolekcja?

Kolekcja Feliksa Jasieńskiego była zbiorem niezwykle różnorodnym i bogatym, odzwierciedlającym jego szerokie zainteresowania artystyczne. Stanowiła ona imponującą syntezę polskiego modernizmu i orientalnych inspiracji. Choć dziś kojarzony jest przede wszystkim z sztuką japońską, jego zbiory obejmowały znacznie więcej. Kluczowym elementem była oczywiście bogata kolekcja japońskiej grafiki, w tym słynne drzeworyty mistrzów takich jak Hokusai, Hiroshige czy Utamaro, których prace stanowiły dla europejskich artystów ogromne źródło inspiracji. Poza grafiką, Jasieński zgromadził również znaczną liczbę japońskiego malarstwa, ceramiki, tkanin i innych przedmiotów artystycznych. Jednak jego zainteresowania nie ograniczały się tylko do Japonii. W jego posiadaniu znajdowały się także cenne dzieła europejskiej grafiki, antyki, a także przedmioty pochodzące z Chin i Indii. Nazwał on swoje zbiory, a zwłaszcza część dotyczącą sztuki japońskiej, „Rekwizytornią” – przestrzenią, która stanowiła skarbnicę inspiracji i materiałów dla artystów, a także dla niego samego. Całość kolekcji liczyła około 15 tysięcy eksponatów, co czyniło ją jednym z największych prywatnych zbiorów tego typu w Europie.

Kraków i „Nie dla bydła”: wystawy, które wyprzedziły epokę

Po pierwszych, niezbyt entuzjastycznie przyjętych w Warszawie wystawach jego zbiorów sztuki japońskiej w 1901 roku, które spotkały się z niezrozumieniem i krytyką ze strony publiczności, Feliks Jasieński podjął ważną decyzję o przeniesieniu się do Krakowa. To właśnie w stolicy Małopolski jego wizja sztuki znalazła bardziej żyzny grunt i zaczęła kształtować artystyczny krajobraz miasta. Jasieński nie stronił od prezentowania swoich zbiorów publicznie, choć jego podejście było wyrazem pewnego buntu przeciwko ówczesnym gustom. Hasło „Nie dla bydła”, które często towarzyszyło jego wystawom, miało podkreślić elitarność i wyrafinowanie prezentowanej sztuki, skierowanej do świadomego odbiorcy, a nie masowej publiczności. Jego wystawy w Krakowie, często organizowane w jego własnym domu lub w galeriach, były wydarzeniami, które wyprzedzały epokę, wprowadzając do polskiej kultury nowe formy estetyczne i inspiracje, zwłaszcza te płynące ze sztuki japońskiej. Były one platformą dla artystów Młodej Polski do zetknięcia się z nowymi trendami i poszerzenia horyzontów twórczych.

Dziedzictwo Feliksa Jasieńskiego – dar dla Krakowa

Przekazanie zbiorów Muzeum Narodowemu

Najważniejszym i najbardziej trwałym dziedzictwem Feliksa Jasieńskiego jest jego dar dla Krakowa. W 1920 roku, w geście wielkiej hojności i troski o przyszłość zgromadzonych przez siebie skarbów, Jasieński przekazał swoją niezwykłą kolekcję miastu Kraków. Warunkiem tego przekazania było, aby zbiory zostały udostępnione publicznie i zachowane jako nierozerwalna całość, stanowiąca fundusz dla Muzeum Narodowego. Był to akt o ogromnym znaczeniu dla polskiej kultury, zapewniający trwałe miejsce dla sztuki japońskiej i dzieł polskich artystów modernistycznych w przestrzeni publicznej. Kolekcja, licząca wówczas około 15 tysięcy eksponatów, stanowiła bezcenny zasób, który wzbogacił polskie dziedzictwo narodowe. Sam Jasieński, do końca życia związany z Krakowem, miał nadzieję, że jego zbiory będą inspirować kolejne pokolenia i przyczyniać się do rozwoju polskiej sztuki.

Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” – nasz patron

Dziedzictwo Feliksa Jasieńskiego znalazło swoje ostateczne i godne miejsce w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie. Choć po śmierci kolekcjonera jego zbiory przechowywane były w kamienicy Szołayskich, a część uległa zaginięciu podczas II wojny światowej, wizja Jasieńskiego została ostatecznie zrealizowana dzięki inicjatywie wybitnego polskiego reżysera, Andrzeja Wajdy. W 1987 roku, wykorzystując Nagrodę Kioto, którą otrzymał, Wajda przeznaczył środki na budowę nowoczesnego muzeum poświęconego sztuce japońskiej. Nazwa muzeum – „Manggha” – jest bezpośrednim nawiązaniem do pseudonimu Feliksa Jasieńskiego, oddając mu należny hołd i podkreślając jego rolę jako pioniera w odkrywaniu Japonii dla Polski. Dziś Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” jest nie tylko depozytariuszem zbiorów Jasieńskiego, ale także dynamicznym ośrodkiem kultury, promującym dialog między Polską a Japonią i będącym żywym świadectwem jego niezwykłego dziedzictwa.

Portretowani przez mistrzów: artyści inspirujący się Jasieńskim

Leon Wyczółkowski, Jacek Malczewski i inni

Feliks Jasieński, jako wybitny kolekcjoner, mecenas i postać o niezwykłej osobowości, stał się nie tylko inspiracją dla sztuki, ale także jej częstym obiektem. Wielu czołowych artystów Młodej Polski pragnęło uwiecznić jego wizerunek, tworząc portrety, które dziś stanowią cenne świadectwo jego epoki i jego roli w życiu artystycznym. Wśród nich wyróżniają się dzieła takich mistrzów jak Leon Wyczółkowski, który wielokrotnie portretował Jasieńskiego, ukazując go w różnych odsłonach. Również Jacek Malczewski, znany ze swoich symbolicznych i mistycznych przedstawień, stworzył portret Jasieńskiego, podkreślając jego intelektualny i artystyczny charakter. Wśród innych artystów, którzy uwiecznili Jasieńskiego na płótnie, znaleźli się m.in. Olga Boznańska, Józef Pankiewicz, a także Wojciech Weiss. Każdy z tych portretów, choć różniący się stylem i interpretacją, ukazuje Feliksa Jasieńskiego jako postać charyzmatyczną, pełną pasji i głęboko osadzoną w świecie sztuki. Te dzieła są dowodem na to, jak bardzo Jasieński oddziaływał na swoich współczesnych, stając się nie tylko kolekcjonerem i mecenasem, ale także muzą dla wielu twórców.